W skrócie
- Dzięki nagraniu udostępnionemu w internecie naukowcy potwierdzili obecność kota pustynnego w Libii, co wywołało międzynarodową współpracę badaczy.
- Wyniki badań terenowych przyniosły pierwsze od lat dowody na występowanie kota pustynnego w 13 lokalizacjach na Saharze Libijskiej.
- Badacze odnotowali również nowe stanowiska występowania tchórza saharyjskiego i podkreślili znaczenie danych pozyskanych dzięki lokalnym mieszkańcom oraz mediom społecznościowym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kot pustynny (Felis margarita) to niewielki dziki kot doskonale przystosowany do życia w jednym z najbardziej nieprzyjaznych środowisk na Ziemi. Występuje na pustyniach Afryki Północnej, Półwyspu Arabskiego oraz części Azji Środkowej i Zachodniej. Zwierzę prowadzi samotniczy, głównie nocny tryb życia, dlatego jego obserwacje należą do rzadkości. W czerwcu 2026 roku świat obiegła wiadomość o potwierdzeniu jego obecności w Libii. Odkrycie okazało się wyjątkowe, ponieważ przez wiele lat brakowało wiarygodnych dowodów na występowanie tego gatunku na rozległych obszarach kraju.
Jeden film zmienił wszystko. Nagranie z Libii zainteresowało badaczy
Punktem zwrotnym okazał się krótki, 18-sekundowy film, który fotograf przyrody Mohammed Almuntasir opublikował w 2017 roku w serwisie YouTube. Jak relacjonuje The Guardian nagranie przedstawiało niewielkiego kota o charakterystycznych dużych uszach i jasnym umaszczeniu, który poruszał się po pustynnym terenie. Początkowo materiał nie wzbudził większego zainteresowania, jednak z czasem trafił do osób zajmujących się badaniami dzikich kotów.
Kiedy go opublikowałem, nikt nie wierzył, że został nagrany w Libii. Wszyscy temu zaprzeczali, ale ja uparcie twierdziłem, że ten kot żyje tutaj
Prawie dekadę później pojawia się coraz więcej dowodów na to, że nie był to pojedynczy kot pustynny, lecz że południowo-zachodnia Libia może stanowić dotychczas nierozpoznaną ostoję tego gatunku. Kot pustynny nie jest większy od kota domowego, a jego piaskowe ubarwienie sprawia, że jest niemal niemożliwy do zauważenia na terenie, który zamieszkuje, co zaskarbiło mu przydomek "duch pustyni".
To właśnie internetowe nagranie stało się pierwszym mocnym tropem prowadzącym do potwierdzenia obecności kota pustynnego w Libii.

Kontakt z naukowcami uruchomił międzynarodową współpracę
Film zwrócił uwagę zoologa Firasa Haydera z Sol Plaatje University w Republice Południowej Afryki. Badacz postanowił skontaktować się z autorem nagrania, aby dowiedzieć się więcej o miejscu wykonania filmu i okolicznościach spotkania z tajemniczym zwierzęciem.
Kiedy zapytałem Mohammeda, gdzie widział tego kota, powiedział mi, że obserwował go w wielu miejscach. To właśnie mnie zaskoczyło
Ta rozmowa zapoczątkowała współpracę naukowców z lokalnym fotografem, która trwała osiem lat. Hayder zdalnie szkolił Almuntasira z metod prowadzenia badań terenowych. "Nauczyłem Mohammeda metod badań terenowych - jak zapisywać współrzędne GPS i dokumentować każde spotkanie zdjęciami lub filmem" - dodał badacz.
Tropienie kota pustynnego na libijskiej pustyni
Kolejnym etapem było prowadzenie badań terenowych. Zespół przez wiele tygodni analizował ślady zwierząt, wybierał potencjalne miejsca ich występowania i instalował fotopułapki. Takie urządzenia uruchamiają się automatycznie po wykryciu ruchu i pozwalają rejestrować zwierzęta nawet w nocy.
Almuntasir korzystał również z wiedzy lokalnych mieszkańców i myśliwych, którzy doskonale znali pustynię. Jak opowiadał w rozmowie z The Guardian, "Mówili mi o miejscach, gdzie widzieli kota pustynnego, zapisywali współrzędne, a ja zbierałem je wszystkie, by zaplanować kolejne wyprawy". W niektórych przypadkach tropiciele podążali śladami zwierzęcia przez kilka dni, zanim odnaleźli jego norę.

Poszukiwania prowadzono na rozległych obszarach pustyni, gdzie temperatury w ciągu dnia są bardzo wysokie, a dostęp do wody jest ograniczony. Badacze musieli uwzględniać sposób życia kota pustynnego, który najczęściej opuszcza kryjówki dopiero po zmroku.
Badania nie należały jednak do bezpiecznych.
Podczas jednej z wypraw znaleźliśmy się pod ostrzałem, co zmusiło nas do szybkiego opuszczenia tego miejsca - powiedział Almuntasir.
Zagrożenie stanowią między innymi szlaki przemytnicze przebiegające przez południowo-zachodnią Libię.
Naukowcy nie kryli zaskoczenia
Wysiłek przyniósł oczekiwany rezultat. Fotopułapki zarejestrowały obecność kota pustynnego, dostarczając pierwszych od wielu lat wiarygodnych dowodów na występowanie gatunku w Libii.
Wyniki badań opublikowano w tym roku na łamach czasopisma naukowego Journal of Arid Environments. Naukowcy potwierdzili obecność kota pustynnego w 13 lokalizacjach na Saharze Libijskiej.

Dane pokazują, jak trudno spotkać tego drapieżnika
Badania pokazały, że 15 z 36 udokumentowanych obserwacji kota pustynnego pochodziło z doliny Wadi Armet, położonej około 1000 kilometrów na południowy zachód od Trypolisu. Pokazuje to, jak ważnym siedliskiem dla tego gatunku jest właśnie ten region Libii.
Eksperci podkreślają, że kot pustynny potrafi pokonywać znaczne odległości w poszukiwaniu pożywienia, a jego nocny tryb życia dodatkowo utrudnia obserwacje. Zwierzę doskonale wtapia się również w otoczenie dzięki piaskowemu umaszczeniu.
Co ciekawe, podczas tych samych badań naukowcy odnotowali również osiem nowych stanowisk występowania tchórza saharyjskiego, z czego siedem znajdowało się poza dotychczas uznawanym zasięgiem tego gatunku.
Internet pomaga nauce
Historia z Libii pokazuje, że media społecznościowe i internetowe platformy mogą odgrywać ważną rolę w badaniach przyrodniczych. Materiał nagrany przez przypadkowego świadka uruchomił działania naukowców, które zakończyły się jednym z najciekawszych odkryć ostatnich miesięcy.
Specjaliści podkreślają, że podobne sytuacje zdarzają się coraz częściej. Zdjęcia i filmy publikowane przez mieszkańców odległych regionów pomagają dokumentować obecność rzadkich gatunków, których odnalezienie podczas tradycyjnych badań byłoby niezwykle trudne.

Dlaczego odkrycie ma tak duże znaczenie?
Potwierdzenie obecności kota pustynnego w Libii oznacza, że gatunek wciąż zamieszkuje obszary, na których wcześniej brakowało współczesnych dowodów jego występowania. To cenna informacja dla biologów i organizacji zajmujących się ochroną przyrody.
Wyniki badań mogą pomóc w planowaniu kolejnych ekspedycji, wyznaczaniu obszarów wymagających ochrony oraz lepszym poznaniu zwyczajów jednego z najbardziej tajemniczych kotów świata. Wszystko wskazuje na to, że historia rozpoczęta od jednego filmu zamieszczonego w internecie stanie się ważnym rozdziałem w badaniach nad tym niezwykłym mieszkańcem pustyni.

















