Gigant zamyka wielką fermę świń. Śledztwa ujawniły horror
O tej przemysłowej fermie w Wlk. Brytanii było głośno od lat. Śledztwa wykazywały, że notorycznie dochodziło do łamania praw zwierząt hodowanych na mięso. Po latach walki aktywistycznej wielka hodowla zostaje zamknięta.

W skrócie
- Ferma Hogwood, znana z przypadków łamania praw zwierząt, zostaje zamknięta po latach działań aktywistów i kilku śledztwach dokumentujących nadużycia.
- Zamknięcie fermy ma nastąpić we wrześniu 2026 r., a jako główny powód wskazano wieloletnią kampanię prowadzoną przez organizację Viva!.
- Teren po fermie Hogwood ma zostać przekształcony na cele mieszkaniowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Hogwood Farm znajduje się w w Oxhill w hrabstwie Warwickshire i jest znana z licznych przypadków naruszeń. O miejscu nakręcono kilka filmów dokumentalnych - jeden z nich nosi tytuł "Hogwood: współczesna opowieść grozy". Farma zostanie wkrótce zamknięta.
Ferma pełna okrucieństwa do zamknięcia
Aktywiści brytyjskiego oddziału międzynarodowej organizacji Viva! o farmie mówili niejednokrotnie. Przeprowadzono kilka śledztw, z których zachowały się przerażające zdjęcia rannych świń i filmy potwierdzające, że dochodzi do poważnych naruszeń i regularnego łamania praw zwierząt. Na nagraniach było widać, jak pracownicy znęcają się nad zwierzętami.
Fermie nie przyznano akredytacji "Red Tractor", która jest wyznacznikiem standardów w produkcji mięsa, wieprzowiny z Hogwood Farm nie zamawiała z tego powodu m.in. sieć Tesco.

Gospodarstwo ma zostać zamknięte we wrześniu 2026 r. W dokumentach przedstawionych przez firmę przyznano, że trwająca niemal dekadę kampania Viva! była głównym powodem, dla którego przedsiębiorstwo stało się nieopłacalne.
Założycielka i dyrektorka Vivy! Juliet Gellatley stwierdziła, że zamknięcie fermy jest zwycięstwem każdej osoby, która mówiła głośno o cierpieniu zwierząt w tym miejscu. Gellatley była wcześniej dyrektorką brytyjskiego Towarzystwa Wegetariańskiego.
Przemysłowe hodowle: horror za zamkniętymi drzwiami
Niewiele ferm działających w Wlk. Brytanii wywoływało tak wiele kontrowersji jak Hogwood. Miejsce to stało się według działaczy narodowym symbolem okrucieństwa, zaniedbań i cierpienia, które wiążą się z przemysłowym chowem trzody chlewnej.
Działacze Vivy! weszli na teren fermy pierwszy raz w 2017 r. Cztery śledztwa przeprowadzone w latach 2017-2019 ujawniły, że dochodzi do rutynowego okaleczania prosiąt, a zwierząt jest tak dużo na jednym terenie, że żyją w ogromnym ścisku. Na nagraniach było widać pracowników bijących świnie kijami i pałkami.
Wszystko wskazuje na to, że teren, na którym znajduje się jeszcze ferma Hogwood zostanie przekształcony na cele mieszkaniowe.
"To, co odkryliśmy w Hogwood, nie było anomalią" - zaznaczyła Gellatley. "Cała branża bardzo się stara, aby społeczeństwo nie widziało, co dzieje się za zamkniętymi bramami. Kiedy ludzie to widzą - niezależnie od tego, czy jedzą mięso, czy nie, czy nazywają siebie aktywistami, czy nie - są przerażeni" - dodała.









