Reklama

​Poszedł na spacer do lasu, znalazł boa dusiciela

Mógł znaleźć prawdziwka, natknął się na niebezpiecznego węża. Takie znalezisko odkrył mieszkaniec powiatu górowskiego na Dolnym Śląsku.

Mężczyzna w powiecie górowskim poszedł na spacer do lasu. W nim natknął się na boa dusiciela. Na szczęście nie doszło do tragedii. Mężczyzna powiadomił policję. Funkcjonariusze zgłosili się do Centrum Zarządzania Kryzysowego, które odłowiło gada.

Wąż nie trafił jednak do zoo. Obecnie trwają poszukiwania właściciela zwierzęcia.

- Na czas znalezienia stałego domu dla zwierzaka, bądź odszukania jego właściciela, boa został oddany pod opiekę emerytowanego policjanta, który prowadzi w okolicy od lat sklep zoologiczny - poinformowała asp. szt. Monika Kaleta z biura prasowego dolnośląskiej policji.

Reklama

Hodowla zwierząt egzotycznych jest opisana w przepisach. "Warto także pamiętać, iż właściciel zwierzęcia ponosi za nie odpowiedzialność i ma obowiązek nie tylko zapewnić mu dobre warunki bytowania, ale także odpowiednio zabezpieczyć je przed wydostaniem się" - wskazują mundurowi.

Zwierzęcia nie można pozostawić w lesie. Za to sąd może nas skazać na znęcanie się nad zwierzętami. Grozi za to do trzech lat więzienia. Kara może być zwiększona do pięciu lat pozbawienia wolności jeżeli na przykład przywiążemy je do drzewa.

Jeżeli znajdziemy zwierzę w lesie, powinniśmy to zgłosić straży miejskiej lub gminnej, tym bardziej, jeżeli to gatunek egzotyczny. W przypadku rannej zwierzyny leśnej zgłoszenie należy skierować do lokalnego nadleśnictwa. 


PAP
Dowiedz się więcej na temat: Boa dusiciel | policja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje