Przecierali oczy ze zdumienia na widok tego, co miał na sobie ten łoś
Przyzwyczailiśmy się, że łosie noszą potężne poroża. Jednak widok zwierzęcia z dziecięcą huśtawką zawieszoną na głowie może budzić poważne zdziwienie. I słusznie, bo ani huśtawka nie pasuje do łosia, ani łoś do huśtawki. Mimo to nietypową ozdobę miał na sobie pewien młody byk z Kampinoskiego Parku Narodowego. O tym dlaczego zimą łosie zaglądają na nasze podwórka opowiadał Marcin Szumowski w programie Czysta Polska na Polsat News.

W skrócie
- Młody łoś z Kampinoskiego Parku Narodowego został zauważony z huśtawką zawieszoną na porożu.
- Zwierzęta odwiedzają przydomowe podwórka i parkingi w poszukiwaniu pożywienia oraz soli mineralnych.
- Służby parku apelują, by nie zdejmować sprzętów z poroża łosi samodzielnie, gdyż zwierzęta mogą być niebezpieczne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Łoś z huśtawką wiszącą na porożu pojawił się w Kampinosie. - Musiał gdzieś tam tę huśtawkę nałożyć sobie na poroże, będąc z wizytą na podwórku - mówi Magdalena Kamińska z Kampinoskiego Parku Narodowego.
Młody byk prawdopodobnie "pożyczył" huśtawkę podczas wizyty na czyjejś posesji, dokąd zawędrował w poszukiwaniu pożywienia. Bo w parku zwierząt się nie dokarmia. - Zdarza się, że ktoś gdzieś wyłoży jakieś jedzenie, ale my apelujemy żeby tego nie robić. Zwierzęta wchodzą na podwórka, a wtedy schylają się - objaśnia Magdalena Kamińska.
Schylają się i bardzo często zaczepiają o różne sprzęty zostawione przed domem. Huśtawka na porożu łosia to w Kampinosie nie pierwszy taki przypadek. - Była kiedyś nawet taka sytuacja, że niedaleko Izabelina łoś nosił suszarkę do bielizny - przypomina Magdalena Kamińska.

Łosie często szukają także soli
Służby parku apelują, aby pod żadnym pozorem nie próbować zdejmować na własną rękę takich sprzętów z poroża zwierząt. Łosie mogą być agresywne i groźne, to duże i silne ssaki. Jak mówią pracownicy Kampinoskiego Parku Narodowego, ten akurat byk był widziany po trzech dniach już bez huśtawki. A zatem ona mu naturalnie z poroża spadła.
Łosie w zimie zbliżają się do ludzkich siedzib jeszcze z jednego powodu - w poszukiwaniu soli. Z tego powodu pojawiają się też przy drogach. - Jest to związane z zapotrzebowaniem łosia na sole mineralne. Aby wyrównać sobie ph i dostarczyć sobie substancji takich jak sód i potas, zwierzęta szukają miejsc, w których wysypuje się sól drogową - mówi Maciej Chotecki z Nadleśnictwa Knyszyn.
Zwierzęta często odwiedzają także parkingi, na których... oblizują samochody. Jedna z takich sytuacji miała miejsce przed dyrekcją Kampinoskiego Parku Narodowego.










