Polski ptak obraca drzewa w perzynę. Mówią o nim "demolka"
Leśnicy i ornitologowie mówią o nim "dzięcioł demolka". Tam, gdzie otwiera swój warsztat, wióry lecą kilogramami, a drzewa wyglądają jak po ataku barbarzyńców. Jego dewastacje mają jednak drugie dno, a on sam jest ważnym elementem ekosystemu. Tropem dzięcioła czarnego ruszył Marcin Szumowski w programie Czysta Polska w Polsat News.

W skrócie
- Dzięcioł czarny zostawia intensywne ślady na chorych drzewach podczas poszukiwania pożywienia.
- Potrafi rozbić kilka metrów pnia, wykuwać głębokie dziury i zdzierać korę z wybranych drzew.
- Jego działalność przyspiesza rozkład drewna i dostarcza martwej materii na dno lasu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Gdy dzięcioł czarny kuje drzewa, słychać to na duże odległości. Mocne uderzenia dzioba i spore drzazgi spadające na ziemię. Można rzec: dzięcioł demolka. - Można by tak pomyśleć. Dzięcioł wyszukuje pożywienia i przy okazji zostawia takie intensywne ślady na drzewach, które już chorują - mówi Róża Brytan z Nadleśnictwa Celestynów.
Drzewa, które dzięcioł czarny wybierze na swój warsztat, nie mają lekko. W swojej zapalczywości zdejmuje nie tylko korę. Potrafi też kuć ogromne dziury. Wszak to największy z europejskich dzięciołów. Jest doprawdy imponujący.
- Może rozkuć nawet kilka metrów pnia, jest w stanie połowę pnia rozdrobnić swoim dziobem i tak poszukiwać larw owadów. To jest jego standardowe działanie - relacjonuje dr hab Grzegorz Zawadzki z wydziału leśnego SGGW w Warszawie.
Dzięcioł czarny drąży w drewnie długie tunele
Takie ślady pozostawione na drzewach noszą nazwę żerowisk. Dzięcioł skuwa potężne kawałki drewna, aby dotrzeć do owadów ukrytych w wydrążonych tunelach. - Jest on w stanie wykuwać dziury głębokie na 20 -30 cm w grubym pniu - mówi dr Grzegorz Zawadzki.

Dzięciołowi pomaga sztywny ogon, który służy za podpórkę, dziób - za dłuto i sztywny młot. Przy drzewach, które wybrał na swój warsztat, leżą całe stosy oderwanej kory.
Dewastacja drzew nie idzie jednak na marne. Kilogramy odbitych drzazg padających na ziemię zyskują drugie życie. - Dzięcioł przyspiesza proces rozkładu drewna, dostarcza martwej materii, które dostaje się na dno lasu. Może tam użyźniać glebę, pozwala na dopływ różnych mikroelementów, które będą dostępne dla innych organizmów - wymienia dr Grzegorz Zawadzki.
Ślady żerowania dzięcioła czarnego możemy odnaleźć zarówno na wysokości kilkunastu metrów, jak i tuż przy ziemi. Ptak ten pracuje zazwyczaj na drzewach chorych. W sezonie lęgowym potrafi również wykuć dziuplę w zupełnie zdrowym pniu.











