Do Polski dotarł nowy, niebezpieczny kornik. To groźny najeźdźca z Azji
W Polsce pojawił się groźny kornik - nieparek azjatycki. Przybysz prawdopodobnie dostał się na nasz teren z drewnem przywożonym z Ukrainy. - Kornik ma tendencję do zwiększania swojej populacji i może niebawem stać się poważnym problemem - ostrzega dr hab. Tomasz Mokrzycki, entomolog z wydziału leśnego SGGW.

Nieparek azjatycki został odkryty w Nadleśnictwie Krasiczyn. Polską nazwę nadał mu dr hab. Tomasz Mokrzycki, entomolog z wydziału leśnego SGGW.
Nieparek azjatycki. Nowy, groźny kornik w Polsce
- Stwierdziłem, że warto nadać mu polska nazwę, bo przypuszczałem, że on będzie się rozprzestrzeniał po kraju. Co prawda nazwa naukowa nie jest trudna, ale chyba nieparek azjatycki jest nazwą łatwiejszą do zapamiętania - mówi ekspert.
Szkodnik pochodzi z Dalekiego Wschodu i został zawleczony na Ukrainę. Tą drogą dostał się także do Polski. Prawdopodobnie gatunek przywędrował do nas z transportami drewna.
Nieparek jest znacznie mniejszy od naszego rodzimnego kornika drukarza. Może jednak poczynić spore szkody w lasach. Niestety walka z kornikami jest trudna i często skazana na niepowodzenie.

- Problemem jest to, że są pod powierzchnią kory czy są w drewnie i nawet jeśli wykorzystamy zabiegi lotnicze, to większość preparatów przechwytują korony, a reszta spływa po korze i nic nie przedostaje się do wewnątrz - tłumaczy dr hab. Tomasz Mokrzycki.
W Polsce, na 113 gatunki korników rodzimych, mamy aż pięć obcych, które przedostały się do nas z dalekich krajów. Ich pojawienie to efekt ocieplającego się klimatu. Największe problemy sprawia drzewotocz japoński. Żywi się nawet orzechem i winoroślą. Atakuje też drzewa ścięte i przygotowane do transportu.
Wystarczy zaledwie kilka dni, aby drzewotocz japoński zdążył wydrążyć w drewnie korytarze. Niestety szkodnik jest już obserwowany niemal w całej Polsce. Naukowcy zastanawiają się teraz, czy podobnie będzie z nieparkiem azjatyckim. Bo to, że skorzysta na ocieplaniu się klimatu jest niemal pewne.










