Reklama

​Brytyjska królowa ponad prawem? Greenwashing Windsorów

Elżbieta II lobbowała za zmianami w szkockim prawie. Dzięki temu zabezpieczyła swój majątek przed wywłaszczeniem - informuje brytyjski "The Guardian".

Chodzi o przepisy, na mocy których właściciele ziemscy w Szkocji będą musieli odsprzedać swoje grunty pod ekologiczne inwestycje. Brytyjska królowa, mając wgląd w prace szkockich posłów, doprowadziła do przegłosowania poprawki, która ochroni jej posiadłości. "The Guardian" podkreśla, że Elżbieta II jest jednym z największych właścicieli ziemskich w Szkocji.

Do wykorzystania uprzywilejowanej pozycji królowej miało dojść pięć miesięcy temu, gdy jej prawnicy uzyskali dostęp do projektu nowego prawa klimatycznego. Ustawa ma ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, przeciwdziałać ubóstwu energetycznemu oraz pomagać w tworzeniu zielonych miejsca pracy. W przypadku królowej, sprzeciw wzbudziła propozycja tworzenia sieci ciepłowniczych, zasilanych odnawialnymi źródłami energii. Jeśli taka sieć przechodziłaby przez tereny prywatne, państwo mogłoby je odkupić, bez zgody właściciela.  

Reklama

Zgodnie z obowiązującym w Wielkiej Brytanii prawem, czyli Royal Assent Act 1967, królowa musi podpisać każdą ustawę, która zostanie jej przedstawiona. Jednak tzw. Royal Consent pozwala jej na wgląd, opiniowanie i decydowanie o ustawach, które mogą jej dotyczyć. Zdaniem brytyjskiej gazety, Elżbieta II i następca tronu książę Karol w ten sposób zmienili ponad tysiąc ustaw.

W styczniu po zgodę na nowe prawo klimatyczne do jednego z bliskich współpracowników królowej zgłosił się John Somers, prywatny sekretarz pierwszej szkockiej minister, Nicoli Sturgeon. Biuro ówczesnego ministra energii odnotowało, że królowa wyraziła swoje obawy w związku z projektem ustawy.

W lutym królowa dała zgodę na wprowadzenie nowego prawa, a pięć dni później dołączono do niego poprawkę, która wyłączała tereny należące do monarchini.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy "The Guardian" opublikował wiele artykułów dotyczących lobbingu Elżbiety II w jej prywatnych sprawach. Tak miało dziać się w późnych latach 60. i 80.

Jednak najnowsze odkrycie Lily Humphreys, członkini partii Szkockich Liberalnych Demokratów pokazuje, że królowa nadal ingeruje w przepisy dla swoich korzyści. Okazało się także, że rząd Sturgeon nie poinformował o lobbingu Elżbiety II podczas parlamentarnej debaty na temat korzystnej dla głowy państwa poprawki.

"The Guardian" podkreśla, że działanie królowej jest zaskakujące w świetle kampanii prośrodowiskowych zarówno jej syna, księcia Karola, jak i następnego w kolejce do brytyjskiego tronu księcia Williama. Obaj angażują się w akcje wspierające czystą energię, przywrócenie utraty bioróżnorodności i walkę z kryzysem klimatycznym.

Sama królowa w lipcu mówiła, że aby walka ze zmianą klimatu nabrała na sile, musimy "zmienić sposób, w jaki działamy". Na spotkanie w Instytucie Zmian Klimatu Edynburga przyjechała hybrydowym pojazdem z napędem na cztery koła. Wówczas było to określane jako symbol poparcia dla kwestii klimatycznych. 

Źródło: The Guardian, BBC News, Zielona Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne