96 proc. nowych aut to u nich elektryki. Metoda kija i marchewki

Duży parking z rzędem nowych samochodów elektrycznych, głównie białych aut marki Tesla, ustawionych na tle industrialnego krajobrazu z magazynami, żurawiem portowym i wzgórzami w oddali pod pochmurnym niebem.
Prawie wszystkie nowe samochody w Norwegii to elektryki. W rankingach sprzedaży króluje TeslaThe Washington PostGetty Images

W skrócie

  • Norwegia osiągnęła rekordowy poziom sprzedaży samochodów elektrycznych, głównie dzięki ulgom podatkowym i podwyższonym opłatom za auta spalinowe.
  • W 2025 r. udział samochodów elektrycznych wśród wszystkich nowych aut osiągnął aż 95,9 proc.
  • Tesla utrzymała pozycję lidera na norweskim rynku, wyprzedzając Volkswagena i Volvo, a rola chińskich producentów, szczególnie BYD, znacząco wzrosła.
  • Metoda kija i marchewki, łącząca zachęty dla nabywców elektryków i restrykcje dla posiadaczy aut spalinowych, skutecznie przyspieszyła elektryfikację norweskiego rynku motoryzacyjnego.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Zobacz również:

    Rekordowa liczba elektryków w Norwegii. Pomogły ulgi

    Zobacz również:

      Samochody elektryczne stanowiły blisko 80 proc. udziału w rynku w 2022 roku w Norwegii
      Liczba samochodów elektrycznych w Norwegii wzrosła o 40 proc.123RF/PICSEL

      Metoda kija i marchewki napędza sprzedaż elektryków

      Myślę, że zmiany podatkowe przyspieszą powrót samochodów kompaktowych, które kiedyś dominowały zarówno w Norwegii, jak i w Europie
      powiedział Per Gunnard Berg z Forda.
      Czy Polska potrzebuje swojego samochodu elektrycznego?INTERIA.PL