Reklama

Wybierz zielony, a nie czarny piątek

Konsumpcjonizm jest według wielu działaczy i ekspertów klimatycznych uważany za jeden z największych motorów napędzających załamanie klimatu.

Do zakupów z okazji Czarnego Piątku (Black Friday) zachęcają komunikaty płynące z radia, telewizji, internetu i billboardy bijące po oczach. Dla wielu ludzi Black Friday może być okazją do złapania "wyjątkowej oferty" lub zrobienia przedświątecznych zakupów. Okres ten umożliwia firmom to szansa na zwiększenie sprzedaży.

Jednak nie wszyscy polują na okazję, a niektórzy szukają w piątek więcej zieleni. „Zielony piątek” to odpowiedź na konsumpcyjne święto.

Zielony piątek

Zielony piątek można obchodzić na różne sposoby. Warto zacząć np. od zrównoważonych wyborów zakupowych, odpuścić robienie zakupów w ten dzień, a najlepiej, według ekologicznego działacza, zaszyć się w dziczy. Zielonej.

Reklama


Trudno dokładnie określić, kiedy zaczęto obchodzić i uznawać Zielony Piątek, ale od kilku lat promują go działacze na rzecz ochrony środowiska. Koncept został też podchwycony przez firmy i pojawia się w mediach społecznościowych.

Jedną z osób omijających sklepy szerokim łukiem jest Martin Dorey.  Konsumpcjonizm nazywa „jedną z największych przyczyn załamania klimatu”.

Martin Dorey z Kornwalii powiedział BBC News, że ma nadzieję, iż Zielony Piątek natchnie ludzi, którzy być może zastanowią się dwa razy, zanim kupią kolejne niepotrzebne rzeczy.

Dorey twierdzi, że jeśli firmy zdecydowały się na wyprzedaż, aby uniknąć wysyłania produktów na wysypiska śmieci, to bardzo dobrze. Przestrzega jednak przed gigantyczną skalą greenwashingu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy